T-Mobile włączył pierwsze stacje bazowe 5G na częstotliwości 700 MHz. Znamy też opinie ekspertów z Cellnex i Nokii.
W komunikacie prasowym z 10 lipca 2025 roku poinformowano o pierwszych działających już stacjach bazowych 5G – na nowym, zasięgowym paśmie 700 MHz. T-Mobile w lipcu przekroczył barierę 4000 stacji bazowych (pasmo 3,x GHz).
Sygnał 5G w paśmie C obejmuje już ponad 50% populacji kraju.
Początek budowy sieci na bazie pasma zasięgowego oznacza poprawę jakości usług nie tylko dla mieszkańców dużych miast, ale przede wszystkim dla mniejszych miejscowości i terenów podmiejskich.
Sygnał 5G Bardziej w paśmie 700 MHz pojawił się na 22 stacjach bazowych w następujących miejscowościach:
- Drużbice
- Gorzów Śląski
- Kleszczów
- Lesznowola
- Łazy
- Łomianki
- Marki
- Marki
- Michałowice
- Ożarów Mazowiecki
- Piaseczno
- Poświętne
- Przystajń
- Radziejowice
- Raszyn
- Tomaszów Mazowiecki
- Wieluń
- Wolbórz
- Wołomin
- Ząbki
- Zelów
- Zielonka
Zobacz także:
Eksperci z Cellnex i Nokii bez entuzjazmu po starcie 5G 700-MHz w T-Mobile
Poniżej opinie ekspertów Cellnex i Nokia dotyczące działania sieci 5G na nowych częstotliwościach 700 Mhz/800Mhz.
Podsumowanie znajdziecie na stronie gsmonline.pl:
Łukasz Rymaszewski, Radio Access Network Expert w Cellnex Poland, zwraca uwagę, że większość obecnych smartfonów nie obsługuje agregacji LTE 900/800 + NR 700 MHz w trybie 5G NSA (EN-DC).
„Bez tego pasmo 700 MHz jest dziś praktycznie bezużyteczne; pełny efekt zobaczymy dopiero w architekturze 5G SA i z usługą VoNR” – podkreśla ekspert.
Lepszy zasięg 5G zobaczą dziś tylko posiadacze telefonów, które potrafią połączyć się z LTE w pasmach 1/3/7, a nie w 800 MHz czy 900 MHz – to ogranicza grupę beneficjentów.
Błażej Zieba, 5G R&D Team Leader w Nokii, dodaje, że nawet flagowe urządzenia, takie jak iPhone 15, nie obsługują wymaganej kombinacji częstotliwości.
„Pytanie, czy producenci chipsetów nadrobią te braki zanim operatorzy przejdą do masowej budowy sieci NR 700 MHz” – komentuje ekspert.
Kluczowe jest odpowiednie wsparcie sprzętowe.
Eksperci są zgodni, że uruchomienie pasma 700 MHz to ważny krok w stronę pełnego 5G, ale jego potencjał zostanie wykorzystany dopiero po przejściu na tryb Stand-Alone oraz przy szerszym wsparciu sprzętowym.
Obaj eksperci wskazują na brak wsparcia w modemach dla kombinacji „low-band LTE anchor + NR 700 MHz”. Wynika to z:
- dużego odstępu pomiędzy uplinkiem i downlinkiem (trudna konstrukcja front-endu RF),
- współdzielonych anten w niskich pasmach i zbyt niskiej izolacji,
- niskiej opłacalności – producenci chipsetów (Qualcomm, MediaTek) nie implementowali takiej agregacji w urządzeniach konsumenckich.
Przepustowość w 700 MHz pozostanie umiarkowana (blok 2×10 MHz), więc bez agregacji z wyższymi pasmami nie należy oczekiwać spektakularnych prędkości.
Pełne możliwości (warstwa pokryciowa 5G Core, VoNR, slicing) pojawią się dopiero, gdy operator przejdzie na architekturę Stand-Alone – wtedy 700 MHz stanie się warstwą anchor dla całej sieci.


źródło: T-Mobile, gsmonline.pl